13’Mrągowo

Podsumowanie

Powyjazdowe statystyki: 485km 35l ON 6 Noclegów ok. 10h w basenie kilka godz. na piłkarzykach ok. 500 zdjęć i trochę filmików 5 pysznych obiadów w: mercato ristorante (na rynku w Mrągowie) i 1 mniej pyszny w hotelu 1020zł noclegi + auto + podatki 440zł...

Continue reading...

Koniec

Dziś trochę pospaliśmy, bo śniadanie do 11.00 było, oczywiście po poszliśmy na piłkarzyki i znaleźliśmy „pipę z dziurką”, która spędziła noc w pokoju zabaw. Potem bagażowy tata wywiózł dobytek do auta i po 12.00 ruszyliśmy w drogę do domu. Do Szczytna było ok,...

Continue reading...

Ostatki

Jako że to ostatni pełny dzień na zimówce, postanowiliśmy się zajechać 🙂 Co prawda wstawanie szło nam opornie i dopiero o 9.30 udaliśmy się na śniadanie, ale potem było już lepiej. Piłkarzyki, pokój zabaw i nim się obejrzeliśmy była 13.00. A to oznaczało...

Continue reading...

Siłowniowo

Dziś był aktywny dzień, synek już o 8:00 urządził nam pobudkę, a do pokoju po śniadaniu zawitaliśmy dopiero po 13… W hotelu mieli fajny pomysł, by połączyć siłownię i miejsce zabaw dla dzieci. Popołudniowy rozkład zajęć niezmienny: baje obiad, basen, piłkarzyki, baje pizza,...

Continue reading...

Odwilż

Od rana pada deszcz, że śnieg znika w zawrotnym tempie, a ludzie zalegli w hotelowych pokojach. My oczywiście po śniadaniu graliśmy w piłkarzyki, potem udało się nam pojechać na zakupy, co z radością wykorzystała pani sprzątaczka 🙂 Mrągowo zimą nie dość, że wygląda...

Continue reading...

W hotelu

Dziś cały dzień spędziliśmy w hotelu. Po śniadaniu synek zaprowadził nas karnie na piłkarzyki i obijaliśmy pomarańczowe piłeczki do upadłego, następnie z kilkoma chłopakami bawili się w wojnę i towarzyskie gry. Tak minął czas do obiadu, ten postanowiliśmy zjeść w hotelu… W końcu...

Continue reading...

Zima pełną paszczą

Dziś był być może jeden z ostatnich dni zimy, dlatego postanowiliśmy go wykorzystać na zimowe zabawy. Na początku jednak było wielkie śniadanie i długi mecz w piłkarzyki, następnie ubraliśmy się jak na Syberię i poszliśmy na sanki i jak się okazało spacer nad...

Continue reading...

Początek

Początek Opóźnienie o dobę. Chorzy, zmęczeni, wyruszamy przed południem w kierunku Mrągowa. Na początku most północny, Legionowo, Pułtusk, Szczytno. Szybko i czarno, niestety za Szczytnem nawigacja wsadziła nas na minę – wybrała drogę lokalną „600”. Owszem, była krótsza i może bardziej widokowa, ale…...

Continue reading...

Zimówka zbliża się

Już za kilka dni pojedziemy na pierwszą od dawna zimową wyprawę kluchojadową. Na razie jeszcze bez ogona, ale za to we trójkę i mamy zamiar trochę skorzystać z zimowej aury. Nie będą to polskie góry, ale bliskie mazury. Już od soboty relacja online...

Continue reading...