Tag: Sport

Zajęcia „Zdrowy kręgosłup”

Byłam na zajęciach „Zdrowy kręgosłup”, wszak po stresach dnia codziennego warto zadbać o najważniejszy stabilizator. Spodziewałam się statycznych ćwiczeń, a tu – niespodzianka. Trochę obolała jestem, ale to błogie poczucie rozciągnięcia wszystkich członków jest bezcenne 🙂

PS Mimo zmiany lokalizacji, siłownia pachnie jak 10 lat temu.

Zawody „Od zabawy do sportu”

Szymon wziął udział jako reprezentant klasy i szkoły w zawodach „Od zabawy do sportu”. Został nawet zwolniony z części lekcji, by udać się na sportowe rozgrywki między innymi bielańskimi szkołami. Nie udało się awansować do finału, ale niewątpliwie było to kolejne ważne doświadczenie. I kolejny medal w rodzinie 🙂

IV Bieg Niepodległości – Nieporęt

Za namową kolegi z Technikum zapisaliśmy do tego lokalnego biegu. Mimo obaw czy 11.11 będzie łatwo dojechać na miejscu meldujemy się ze sporym zapasem. Pierwsze co dziwi to lokalizacja miasteczka – przed kościołem. Drugie – długość biegu, miało być 5km wyszło ok 5700m. Jako że pobiegłem mocniej ostatni kilometr (z pięciu) miałem extra 700m padnięcia 😉 Po biegu udajemy się na „ognisko” ile tam było jedzenia…

PS Szymon to zawsze wie z kim się „bratać” dzięki temu stał się posiadaczem wielkiej rampy do fingerboard (mini deskorolki na palce).

Bielański marsz NW „W Drodze Ku Wolności”

Tym razem wzięłam udział w wyścigu po dwutygodniowej infekcji i równie długiej kontuzji. Niećwiczone regularnie biodra dają o sobie znać, zwłaszcza po dłuższym biegu. Moja kategoria wiekowa była w tym roku wyjątkowo rozpięta – 30-45lat. Oczywiście podium zajęły zawodniczki ledwo co 30+ 😉 Znam je wszystkie z wtorkowych treningów. Mają przeszłość biegową, ciągle pływają,ćwiczą i trenują – taka z nich raczej wysportowana młodzież.

Byłam w swojej kategorii siódma. Do sukcesów zaliczam: niewywalenie się na trasie – niektórzy zaliczali dziwne upadki – oraz nieotrzymanie żółtej kartki. Szłam zgodnie z zasadami fairplay, raz nawet zostałam pochwalona za wzorcowy chód 🙂 A to na tym etapie najważniejsze. Oczywiście jak się zachowuje wzorcową technikę, nie zawsze da się zachować równie dobre tempo. Zwłaszcza jeśli widzi się tylu cyborgów dookoła, z dużo lepszymi warunkami naturalnymi do uprawiania nordicu – długimi rękami i nogami. Im przychodzi bez trudu to, co ja muszę wypocić i co muszę nadrobić za pomocą odpowiedniej techniki 😉

Dostałam też w pakiecie dodatkową porcję pokory. To, że na treningach często jestem w czołówce, nie oznacza, że nagle zacznę wygrywać. To, że jest się coraz lepszym, nie znaczy, że nie znajdą się dużo lepsi ode mnie. Może za kilka lat moja wytrwałość zostanie nagrodzona jakimś wyższym miejscem. Teraz widać to jeszcze nie to miejsce, nie ten czas.

Dziki biegają

Tym razem 5km i NW.

Uzyskałam czas

Półmaraton

Nowy strój piłkarski

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Ważna lekcja – egzamin karate

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Basenowe mikołajki

Dziś był wyjątkowy dzień na basenie u Szymonka. Można było skakać do wody z piankowych materaców i taplać się w dowolnym stylu. Wszelkie zabawy były dopuszczalne. A wszystko to z okazji mikołajek.

basenowe-mikolajki