Tag: 09’Czeskie_Jeseniky

Jesieniki – fotorelacja

Pierwsze wspólne wakacje – Jesieniki (CZ) 11-20.09.2009
Dystans : ponad 1500km autem
Trasa: Warszawa – Opole – Jesenik – Katowice – Warszawa


Dzień 1-Pierwsza tak długa podróż za nami: 450km, 8godz, 3 przerwy, 7l spalanie z AC. Mega mgła na górze a poza tym wypoczywamy.
Szymon był bardzo grzeczny, apartament super, będzie fajnie.

Dzień 2– Szymonowi się podoba, szaleje ze hoho. My no cóż – to jest inny wyjazd niż przywykliśmy, ale inny nie znaczy zły.
Dziś byliśmy w Sumperku i na krótkim leśnym spacerze. Tu na przełączy nadal mgliście.

Dzień 3 – Dziś wreszcie nie było mgły, udało się mam odbyć krotki spacer po górach. Po południu był pierwszy basen calą rodzina.
Szymon to mała ryba.

Dzień 4 – Postanowiliśmy, że to ten dzień będzie świętem Szymka. Dziś byliśmy w Ołomuńcu gdzie udło się nam kupić koło dla Szymona i słonia zabawkę,
miasta nie zwiedziliśmy bo basen był ważniejszy. Mała ryba znowu szalała.

Dzień 5 – Pogoda dziś wybrała, wiec poszliśmy na prawie 10km spacer do Vresovego źródła.
Po południu znaleźliśmy kolejny basen i dobrą knajpę którą jutro sprawdzimy.

Dzień 6 – Dziś wreszcie udało nam się zdobyć Pradeda, co prawda nie rowerowo, ale też z kolami.
Autem da się dojechać za drobną opłatą aż do Ovcarnej. Dalej tylko na piechotę lub rowerem (asfalt na sam Szczyt).
Na górze nieźle wiało a Syn po drodze był bardzo marudny. Powrót był już na śpiocha.
Po południu pluskaliśmy się w prywatnym basenie.

Dzień 7 – Dziś Szymon po raz pierwszy zszedł pod ziemie (Jaskinia na Pomezi) i… zasnął po chwili, spal potem i spal ze dwie godz spaceru we mgle (Rejviz).

Dzień 8 – No to sobie poszaleliśmy, najpierw był spacer po okolicznych górach, potem zakupy do PL w Sumperku, dalej basen a na końcu obiad, no a jeszcze trzeba się spakować …

Dzień 9 – No i przyszła pora na nasz powrót, tym razem się nam nigdzie nie śpieszyło, więc wyjechaliśmy dopiero o 10:30
Przejechanie 410km do domu trochę nam zajęło bo utknęliśmy w korkach (Sośnica i Częstochowa), na koniec wyjazdu zjedliśmy włoskie żarcie pod Piotrkowem.


Warto zwiedzić:
Nasz nocleg –
Jesieniki w sieci –


Foto:

Kontynuuj czytanie

Koniec

Koniec

Właśnie (19:36) dojechaliśmy do domu. Teraz trzeba się rozpakować i wszystko wnieść na gore… Reszta relacji potem.

Czas jechać

Ostatni dzień

No to sobie poszaleliśmy, najpierw był spacer w górach, potem zakupy do PL, dalej basen a na końcu obiad, no a jeszcze trzeba się spakować …

Podczas sesji

Jaskinia

Dziś Szymon po raz pierwszy zszedł pod ziemie i… zasnął po chwili, spal potem i spal ze dwie godz spaceru we mgle.

Ciemno tu

Praded

Dziś wreszcie udało nam się go zdobyć, co prawda nie rowerowo, ale tez z kolami. Teraz spaleni odpoczywamy po prywatnym basenie i jemy 😀

Już blisko

Spacer w górach

Pogoda dziś wybrała, wiec poszliśmy na prawie 10km spacer. Po południu znaleźliśmy kolejny basen i jutro go sprawdzimy.

Pływam sam

Imieniny Szymona

Postanowiliśmy, że to ten dzień będzie świętem Szymka. Dziś planujemy wizytę w Olomuncu i na basenie jak coś znajdziemy.

Wody dajcie mi

Na basenie

Dziś wreszcie nie było mgły, udało się mam odbyć krotki spacer po górach. Po południu był pierwszy basen cala rodzina. Szymon to mała ryba.

Pływam sam

Inność

Szymonowi się podoba, szaleje ze hoho. My no cóż – to jest inny wyjazd niż przywykliśmy, ale inny nie znaczy zły.

To ja ameba zła

Wakacje w Jesienikach

450km, 8godz, 3 przerwy, 161km/h max, 7l spalanie z AC.

Mega mgła na gorze a poza tym wypoczywamy.

Na postoju