Tag: 14’Góry Sowie

W pogoni za buchticzkami

Powrót do domu miał być spokojny, łatwy i przyjemny… Był szalony jak zawsze. 😀

Zaczęło się normalnie: pakowanie, pożegnanie, a potem – wyjazd. Następnie miała być szybka wizyta w Czechach po buchticzki, piwo i słodycze. I dalej przez Wrocław do domu. Niestety w Brumovie sklepy zamknięte, a jedyny otwarty nie posiadał żadnych buchticzek poza makowymi. :/

Jadąc w kierunku granicy, sprawdziliśmy wszystkie sklepy, ale sukcesu zakupowego brak. :/ Podjęliśmy więc decyzję, że jedziemy na Trutnova. Niby 35km, ale już po chwili okazało się, że w Czechach niektórych dróg się nie odśnieża, tylko zamyka na zimę i tak nasza podróż łącznie wydłużyła się o 90km…

Na szczęście było warto, bo w Albercie kupiliśmy wszystko, co trzeba, a nawet więcej. 🙂

Potem było już z górki: Lubawka – Bolków – Wrocław – Łódź – Piotrków – Mszczonów i byliśmy w domu po 21:00, czyli z ok. 4h opóźnieniem… 😛

buchticzki

Ostatni dzień zwiedzania

Dzisiaj wybraliśmy się do Duszników-Zdroju odwiedzić Muzeum Papiernictwa. O ile wystawa nie wzbudza zachwytu, to już warsztaty czerpania papieru są interesujące. Następnie udaliśmy się na obiad do Kłodzka. Najedzeni zdążyliśmy załapać się na ostatnie wejście do twierdzy. Z braku czasu udało nam się załapać jedynie na podziemne zwiedzanie. Obejrzeliśmy korytarze kontrminerskie. Przeczołganie się ciemnym chodnikiem o wysokości 90cm i szerokości 50cm pozostaje w pamięci na długo.

Czerpanie papieru

Czerpanie papieru

W Kłodzku

W Kłodzku

Korytarze minerskie

Korytarze minerskie

 

Aktywny Nowy Rok

Nowy rok rozpoczęliśmy od stworzenia bałwana, następnie odbyła się ponad godzinna bitwa na śnieżki.

Następnie udaliśmy się do kompleksu Riese – Włodarz koło Walimia.

 

Bałwany dwa

Bałwany dwa

Bitwa

Bitwa

We Włodarzu

We Włodarzu

Ostatki… na ten rok

Ostatni dzień roku spędziliśmy na nartach, sankach i w sztolniach Walimia.

Na nartach

Na nartach

Walim

Walim

Wtorek – złoto i uran

Dzień zaczęliśmy od testu śniegu. Niestety ten obok był zbyt sypki i musieliśmy poszukać autem odpowiedniego. Na szczęście długo to nie trwało i wreszcie po kilku latach przerwy znów śmigaliśmy na biegówkach.
Później już w piątkę wybraliśmy się na zwiedzanie. Dziś w planie były kopalnie złota i uranu. (Jaskinia Niedźwiedzia z braku czasu wypadła z programu).
Wracając, w Kłodzku odkryliśmy dobrą pizzerię.

 

Na nartach

Na nartach

Kopalnia złota

Kopalnia złota

Kopalnia uranu

Kopalnia uranu

Poniedziałek w Czechach

Dzień w aucie z zakupami w tle. Na dodatek kupić coś do jedzenia (pizze w pizzerii) w Czechach okazało się nie lada problemem. No ale wiać tu nie sezon :/

Hradec Kralove

Hradec Kralove

Nowa Ruda

Nowa Ruda

PS
Bieżnikowane opony zimowe spisują się rewelacyjnie. (Jedynie powyżej 130km/h zaczynają przeszkadzać)

Pierwszy dzień zwiedzania

Dziś od rana zwiedzanie, najpierw pojechaliśmy do Nowej Rudy zwiedzić kopalnie węgla i odbyć wycieczkę chodnikami 45m pod ziemią.
Następnie udaliśmy się do Czech na bardzo ważne zakupy.
Następny punkt programu to twierdza w Srebrne Górze, gdzie poznaliśmy sekrety XVIIIw. armii.

W kopalni

W kopalni

Na Srebrnej Górze

Na Srebrnej Górze

W forcie

W forcie

Wyjazd na sylwestra

Dziś pierwszy dzień naszego sylwestrowego wyjazdu w Góry Sowie (Sokolec).

Dojazd do Wrocławia w 4h (niestety ciągle traci się prawie godz. na Łódź). Dalej niby 100km, ale już zwykłymi drogami. Od Wałbrzycha białymi. Przejazd zajął nam 100 min :/

Nocleg super:) To, co było na zdjęciach, jest też w rzeczywistości.

Spakowani

Spakowani

W drodzę

W drodzę

Na miejscu

Na miejscu