Tag: 19’Czechy

Czechy 2019 – Lipno nad Wełtawą

Miłego oglądania:

Podsumowanie

2000km przejechanych autem840km najdłuższy jednorazowy odcinek pokonany z przyczepą (nowy REKORD)780 zrobionych zdjęć725m n.p.m położenie naszego kempingu160km przejechanych na rowerach (z czego 90km w Bikeparku) 21km – pierwszy przebiegnięty półmaraton (tata)10C temperatura wieczorem podczas ogniska2 sesje wspólnego biegania1 trening NW podbiegi pod narciarską trasę zjazdową (mama)1 dzień z SUPem1 wizyta w Austrii (zakupy) Koszty: 9000Kc …

Kontynuuj czytanie

Powrót

Nie chcieliśmy przeżywać jeszcze raz koszmarne trasy przez Pragę i zaryzykowaliśmy jazdę przez Brno. Wyjechaliśmy o 10 (od 8:30 zwijaliśmy nas tabor), liczyłem że lokalnymi drogami do 15 dotrzemy do Brna, mimo drobnych problemów w trasie (jazda zamknięta drogą bez asfaltu) w MC Donaldzie pod Brnem meldujemy się o 14 Godzinę później ruszamy dalej i …

Kontynuuj czytanie

Półmaraton

Dzień ostatni

Niestety wakacje powoli się kończą, po iście zimowej nocy zakończonej atakiem mgły, rano pojawiło się słońce. My dziś bez planu, każdy robił co chciał. Tata poszedł biegać, Syn rowerową, Mama łapała promienie słońca i też poszła biegać. Po południu poszliśmy do lasu po drewno na ognisko. Teraz mamy gratis koncert (jest w pobliskiej Marinie, ale …

Kontynuuj czytanie

Czeski Krumlov

Po południu udaliśmy się na wycieczkę i na zakupy. Po pierwsze okazało się że w Krumlovie jest wielkie Tesco z pełnym asortymentem. Kupiliśmy nawet drewno na ognisko. Sam Krumlov jest uroczym miastem i warto go odwiedzić. Wpadliśmy tylko na chwilę a ledwo go opuściliśmy po 3h, w dodatku jest tu chińska knajpa 😉

Kolejny dzień sportu

Dziś musieliśmy o 11 stawić się pod wyciągiem by odebrać zamówione wcześniej maszyny (fulle Kony), dla Szymona był to pierwszy kontakt z miękkim tyłem, dla mnie był to powrót do przeszłości. Mama natomiast zabrała kije NW i rozpoczęła trening pod górę trasa wyciągu (wyprzedziła nas oczywiście). Dalej każdy robił swoje chłopaki testował swoje rumaki a …

Kontynuuj czytanie

Ognisko

My się zimy nie boimy i ognisko rozpalimy 😉  

Podzieleni

Dzis było trochę inaczej, mama została nad wodą łapać promienie letniego słońca, Tata z synem natomiast udali się do bikeparku nabierać doświadczenia na tutejszych trasach. Po południu poszliśmy na miasto a wieczorem pobiegaliśmy.      

Kolejny dzień na rowerze

Dzis rano obudziło nas żadko spotykane tu słońce 😉 przez to dłuższy czas zastanawialiśmy się co dziś robić. Wreszcie koło południa wyruszyliśmy na rowerową wycieczkę. Najpierw pojechaliśmy na górę (zamiast jechać wyciągiem) potem na chwilę zaliczyliśmy bikepark, następnie udaliśmy się szlakiem rowerowym w las, było trochę jazdy pod górę, trochę w dół, trochę słońca, sporo …

Kontynuuj czytanie