17’Karyntia

Powrót 2/2

Dzień witamy koło 10, zbieramy się, robimy zakupy w Billi, odwiedzamy CH i Alberta (spodni brak) i ok 12:30 wyruszamy w drogę. Do Częstochowy trasa idealna. Problemy zaczynają się pod MC Donaldem. Ludzi i aut od groma. Nasz zestaw ma prawie 10m długości,...

Continue reading...

Powrót 1/2

Wyruszamy po 9:00, za kemping płacimy mniej niż myśleliśmy (jeszcze nie doszedłem czemu). Do Wiednia jedzie się bardzo przyjemnie. Tu robimy sobie prawie 2h postój na zakupy i jedzenie. Wyruszamy po 15, niestety okazało się że nie był to dobry pomysł. Wiedeńczycy najwidoczniej...

Continue reading...

Plażowanie c.d.

Pogoda jest dla nas bezlitosna. Wszędzie naokoło są burze, a u nas upalnie, tylko fale na jeziorku gwałtowniejsze. Zepchnęły nas tak mocno, że Tata musiał uskuteczniać pościg za małym krabem. Ogólnie jesteśmy już przemęczeni wypoczywaniem. 😉 To niewątpliwie nasze najlepsze wspólne wakacje w...

Continue reading...

Kolejny dzień na plaży

Pogoda rozpieszcza, 35C, bezchmurne niebo, nic tylko moczyc tyłki w jeziorze. Po 15.00 robimy sobie wycieczkę na zakupy do Villach. Wracając, odkrywamy niezłe burzowe chmury w dolince obok, u nas do wieczora nie pada. Dzień kończymy kolejnym rejsem po jeziorze. PS Szymon znowu...

Continue reading...

Wodne szaleństwa

Dziś mamy powrót lata w pełni. Bezchmurne niebo towarzyszyło nam cały dzień. Smażyliśmy się na plaży od południa do 18.00. Szymcio testował przez moment nowe rękawki do pływania, ale dzień upłynął mu przede wszystkim na ujeżdżaniu kraba znad Gardy 🙂 Mama cały dzień...

Continue reading...

Turracher Hohe i Heidi

To miała być krótka wycieczka, a wyszło jak zwykle. Dojazd 50km z mocną końcówką i podjazdem 23%. Na miejscu zimno i wietrznie, chyba z 11 stopni, zakładamy wszystko, co mamy. Wjazd na górę i już zwiedzamy ścieżkę króliczka (6 ciekawych stacji). Następnie czeka...

Continue reading...

Villacher Alpenstrasse

Po zakupach pojechaliśmy na znajdującą się w mieście drogę widokową. Wjazd dzięki karcie darmowy, następnie 16km podjazd z 500m na 1750m. Na początku zwiedziliśmy skocznię, na której chyba w 2001r. wygrał Małysz. Im wyżej, tym widoki ciekawsze. Na jednym parkingu obejrzeliśmy ogród botaniczny...

Continue reading...

Sklep karawaningowy

Od dziś jesteśmy „pro” 😉 Sklep (falle.at) znalazłem w Villach w tygodniu, w międzyczasie wyszło, że Szymon chce jeść kolacje z grilla, by chodzić spać z ciepłym brzuszkiem. Jednorazowego mieliśmy, tu też można je kupić, ale po 8eu (w PL to około 10zł)....

Continue reading...

Kolejny lajtowy dzionek

Załamaniem pogody nie można tego nazwać, choć z rana przywitał nas deszcz i zaledwie 15 stopni. Później było już tylko lepiej. Synek potaplał się w wodzie w ciepłych ciuchach, a następnie wyruszyliśmy do parku linowego nad naszym jeziorem. Zaczęło się coraz bardziej przejaśniać,...

Continue reading...

Plażing

Dziś po trudach zwiedzania wypadł dzień odpoczynku. Niestety pogoda bywa kapryśna i pełnego słonka doświadczaliśmy tylko momentami. Ale co to dla nas znaczy 😉 I tak cały dzień syn przesiedział w jeziorze – skakał z pomostu, bawił się na wodnej trampolinie, nurkował, budował...

Continue reading...

Marsowe wodospady

Wstajemy rano (jak na nas ostatnio) i już po 10.00 jedziemy w kierunku Salzburga. Przed Taurami odbijamy w lewo do jednej z dolinek. Tu docieramy do Obervellach, gdzie jest wejście do wąwozu Groppenstenschlucht z wodospadami. Wycieczka ciekawa, widoki niczego sobie, tylko trzeba było...

Continue reading...

Gerlitzen

Dziś wybraliśmy się kolejką górską znad naszego jeziora na szczyt Gerlitzen położony na wysokosci prawie 2000m. Mimo braku idealnej pogody wiele zobaczyliśmy i nawet nie zmokliśmy 😉 Syn wytaplał się w wysokogórskim jeziorku (na zdjęciu poniżej). Po powrocie na kemping jak zwykle moczyliśmy...

Continue reading...