Tag: 14’Włochy

Fotorelacja – Włochy 2014

Włochy 2014 krótki film

Pierwsze podsumowanie

Tak na szybko: 4900? przejechanych kilometrów z czego większość z ogonem, 2300 ? ilość zrobionych zdjęć, 517 ? najdłuższy odcinek przejechany z przyczepą (km), 100 – tyle euro znaleźliśmy w Austrii. 60 – ponad tyle godzin spędziłem za kierownicą, 60 – najdroższa obiadokolacja we włoskiej restauracji (euro) 50 – nakręconych filmów, 34? najwyższa temp powietrza …

Kontynuuj czytanie

Koniec

Obudziło nas koszenie traw o 8:00, zanim się zebraliśmy i wyjechaliśmy była 11. do 12 jedliśmy śniadanie w pobliskiej Billi. Potem miało być 400 spokojnych kilometrów i dom. Niestety najpierw telefony z pracy (taty), potem korki w Częstochowie, a na koniec pomylony zjazd w Wiskitkach i extra 44km. Przed 19:00 jesteśmy w domu.

Nakupni zona – jak co rok

Rano było upalnie, wiec zamiast zwiedzania było moczenie się w wodzie. Dopiero po 13 wyruszyliśmy na podbój sklepów. Klasycznie byliśmy w Avinion i Karolinie. Coś tam kupiliśmy, ale niestety czeka nas tu wyprawa na zakupy we wrześniu. :/

Ostrawa

Może nie łatwo i szybko, ale bez korka w Wiedniu. Z buchticzkami śliwkowymi i miejscowym piwem. Witamy w Czechach. PS Już we wtorek po południu będziemy w warszawie, niestety wakacje dobiegają końca.

Przejazd przez Alpy

Miało być strasznie, ciężko i powoli, a było bardzo łatwo. Dopiero ostatnie 12km ostatniego podjazdu przed Graz dało nam się we znaki. Na kempingu był basen, ale woda zimna w porównaniu do tej we Włoszech.

Powrót 1/4

Po przejechaniu ponad 500km, pokonaniu ponad 700m przełęczy, dotarliśmy pod Padwe. Po prawie 8h w aucie z radością wskoczylismy do kempingowych basenów i moczylismy się do oporu. Jutro Graz

Ostatni plażing

Wezuwiusz i Pompeje

13h, prawie 600km, ledwo żywi… jutro ostatni plażing (opis niebawem)

Plażing 6h

Kolejny na tych wakacjach dzień plażowania. Woda, piasek, woda i tak 6h minęło. Dobrze że jest gdzie zjeść na plaży. Potem tradycyjny powrót przez miasto na „bazarówę” I jeszcze wieczorna dyskoteka przed snem I jak zwykle o 0:00 można iść spać…      

Rzym (starożytny)

Główny cel wyjazdu osiągnięty. Stary Rzym zwiedzony (na pewno nie cały). Rzymianin radosny. Jutro plażing 😀

Plażowanie i Ostia

 

Rzym a właściwie Passoscuro

Dziś po 15 dojechaliśmy, rozbiliśmy się i poszliśmy plażować. To ostatnie najlepsze. Dawno nie było takiej frajdy z plaży i morza. A poszliśmy po 17 nieprzygotowani 😛 Trochę tu pobędziemy bo plaża i okolica wymaga dogłębnego zwiedzenia. A jakie jedzenie ….

Plażing

(wpis niebawem)