Lipiec 2010 archive

Rozbici

050710

Rogatki Warszawy minęliśmy chwilę po 8 rano, do Liberca docieramy bez problemów trochę po 15. Robimy małe zakupy w znanym nam centrum handlowym i na kempingu meldujemy się o 17:30. Rozbijanie się (dosłowne, bo Szymon rozwalił sobie kolano) – trwa do 22, kiedy to padamy spać.

Flamastry

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Pakowanie

Już niedługo jedziemy, przed siebie jedziemy. Dokładnie nie wiadomo, gdzie. Dobra, mamy jakieś plany:
A: Roznov pod Radhostem, Pilzno, Karlowe Vary
B: Liberec, Czeski Raj, Czeska Szwajcaria
C: Nie wiadomo gdzie

Wszystko wyjdzie w praniu, tzn. po głosowaniu, bo i tak początek jazdy (do Katowic) jest wspólny.

Gadu gadu

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.