Category: Wyjazdy urlopowe

Podsumowanie

2000km przejechanych autem840km najdłuższy jednorazowy odcinek pokonany z przyczepą (nowy REKORD)780 zrobionych zdjęć725m n.p.m położenie naszego kempingu160km przejechanych na rowerach (z czego 90km w Bikeparku) 21km – pierwszy przebiegnięty półmaraton (tata)10C temperatura wieczorem podczas ogniska2 sesje wspólnego biegania1 trening NW podbiegi pod narciarską trasę zjazdową (mama)1 dzień z SUPem1 wizyta w Austrii (zakupy) Koszty: 9000Kc …

Kontynuuj czytanie

Powrót

Nie chcieliśmy przeżywać jeszcze raz koszmarne trasy przez Pragę i zaryzykowaliśmy jazdę przez Brno. Wyjechaliśmy o 10 (od 8:30 zwijaliśmy nas tabor), liczyłem że lokalnymi drogami do 15 dotrzemy do Brna, mimo drobnych problemów w trasie (jazda zamknięta drogą bez asfaltu) w MC Donaldzie pod Brnem meldujemy się o 14 Godzinę później ruszamy dalej i …

Kontynuuj czytanie

Półmaraton

Dzień ostatni

Niestety wakacje powoli się kończą, po iście zimowej nocy zakończonej atakiem mgły, rano pojawiło się słońce. My dziś bez planu, każdy robił co chciał. Tata poszedł biegać, Syn rowerową, Mama łapała promienie słońca i też poszła biegać. Po południu poszliśmy do lasu po drewno na ognisko. Teraz mamy gratis koncert (jest w pobliskiej Marinie, ale …

Kontynuuj czytanie

Kolejny dzień sportu

Dziś musieliśmy o 11 stawić się pod wyciągiem by odebrać zamówione wcześniej maszyny (fulle Kony), dla Szymona był to pierwszy kontakt z miękkim tyłem, dla mnie był to powrót do przeszłości. Mama natomiast zabrała kije NW i rozpoczęła trening pod górę trasa wyciągu (wyprzedziła nas oczywiście). Dalej każdy robił swoje chłopaki testował swoje rumaki a …

Kontynuuj czytanie

Ognisko

My się zimy nie boimy i ognisko rozpalimy 😉  

Podzieleni

Dzis było trochę inaczej, mama została nad wodą łapać promienie letniego słońca, Tata z synem natomiast udali się do bikeparku nabierać doświadczenia na tutejszych trasach. Po południu poszliśmy na miasto a wieczorem pobiegaliśmy.      

Kolejny dzień na rowerze

Dzis rano obudziło nas żadko spotykane tu słońce 😉 przez to dłuższy czas zastanawialiśmy się co dziś robić. Wreszcie koło południa wyruszyliśmy na rowerową wycieczkę. Najpierw pojechaliśmy na górę (zamiast jechać wyciągiem) potem na chwilę zaliczyliśmy bikepark, następnie udaliśmy się szlakiem rowerowym w las, było trochę jazdy pod górę, trochę w dół, trochę słońca, sporo …

Kontynuuj czytanie

Bikepark Lipno

Dziś byliśmy w jednym z powodów dla których tu przyjechaliśmy. Oczywiście padało cała noc, więc zanim się wybraliśmy to było koło południa, po zakupie karnetów na wyciągi zaczęliśmy szaleć. Jako że my nizinni kampinowscy rowerzyści zaczęliśmy od ścieżki rekomendowanej 8 latkom… Juz po chwili okazało się że bycie 8 latkiem w czechach wymaga sporo umiejętności …

Kontynuuj czytanie

Ścieżka w koronach drzew

Dziś spokojniejszy dzień, powoli wstaliśmy, zalatwilismy zaległe sprawy i poszliśmy na górę w okolicy wspinać się ścieżka w koronach drzew. Potem trafiliśmy na wielki plac różnych zabaw i koło 16 biegliśmy na kemping podczas letniej burzy. Rozpadło się na dobre, więc wreszcie był czas na zrobienie grilla. Jutro rowery      

SUP

Dziś nad ranem nieźle padalo, dlatego myślałem że nic z tego nie będzie. Na szczęście po 9:00 się przejasniło i pojechałem autem do wypożyczalni po deskę do wiosłowania. Przed 10:00 odziani w pianki poszliśmy do wody. O dziwo nauka pływania na tym jest intuicyjna, już po chwili śmigalismy na tym jak ryby. Chyba trochę przegieliśmy …

Kontynuuj czytanie

Wycieczka rowerowa

Dziś wybraliśmy się na wycieczkę rowerową do okola jeziora (wersja z promem). 20km jazdy ścieżka rowerową szybko zleciało, dlatego odwiedziliśmy też „plac zabaw” gdzie Szymon zjeżdżał z gigantycznej wodnej zjeżdżalni i letniej wersji toru pontonowego. Po południu deszcz wygonili nas do Alberta po buchticzki. Wracając mieliśmy okazję podziwiać cuda przyrody i optyki.

Odpoczynek

Rano od razu zameldowaliśmy się w wodzie, po południu pojechaliśmy do Linz (Austria) na zakupy (ale tu mają centra handlowe). Wieczorem odbyliśmy spacer po miasteczku.

Lipno nad Wełtawą

Wiedzieliśmy że dojazd będzie ciężki, dlatego wyjechaliśmy przed 8:00 po 4h byliśmy we Wrocławiu. Dalej niestety ziściły się wszystkie koszmary… Remonty, budowy, korki, wypadki. Po 16 byliśmy na obwodnicy Pragi, godzinę później przebijaliśmy się lokalnymi drogami by ominąć wypadek na autostradzie. Do celu było jeszcze ponad 200km a recepcję zamykają o 20. Walka z czasem …

Kontynuuj czytanie

Podsumowanie

80 000 ludzi na koncercie w Pradze, 1920km przejechanych autem, 1000 zrobionych zdjęć, 57 km przeszliśmy po górach, 37,8 km/h prędkość Szymona podczas zjazdu hulajnogą, 6 km przejechane rowerami, 3 na tylu kempingach spaliśmy, 2 kraje odwiedzone Koszty: 2000 Posiłki i zakupy, 1100 Paliwo i opłaty drogowe 900 Inne wydatki 850 Noclegi (pola kempingowe) 800 …

Kontynuuj czytanie