Luty 2020

Wnioski po wyjeździe

Jako że zimowe wyjazdy są hotelowo – pensjonatowe to można porównać to co zbudowaliśmy z tym co zbudowali inni. I tak: Ogrzewanie podłogowe w łazience nie ma sobie równych. Nie da się kaloryferem uzyskać takiego komfortu ciepła w tym pomieszczeniu. Jasna i dobrze...

Continue reading...

Podsumowanie

Po raz pierwszy pojechaliśmy na Podhale, dodatkowo był to termin ferii w Mazowieckiem. Na forach pisano że taki wyjazd jest bez sensu, że kolejki do wyciągów są gigantyczne i stanie po 20/30 min. to norma. Dodatkowo pogoda nie rozpieszczała w najcieplejszym dniu mieliśmy...

Continue reading...

Powrót

Poranek wita nas piękną pogodą, aż nie chce się wracać. Ale przed 10:00 opuszczamy nasz nocleg, by po krótkich zakupach udać się w rodzinne strony. Niestety już po chwili trafiamy na zakopiański korek, uciekamy gdzie możemy. Niestety nie jesteśmy jedyni. Droga do Krakowa...

Continue reading...

Śnieg

Jak go nie ma to było, to było źle i smutno. Długo się martwiliśmy czy będzie go wystarczająca ilość w ferie by jeździć na nartach. Dziś poznaliśmy jego drugie oblicze. Mamy Go już serdecznie dość. Niby opad nie był duży… Jeździć samochodem się...

Continue reading...

Nauka jazdy

Nocą popadało, rano sprawdziliśmy który stok jest pusty i wybraliśmy Harendę w Zakopanym. Mama wybrała się na pieszą wycieczkę na Gubałówkę , a Mnie w swoje obroty wziął Szymon. 3h szkolenie jak jeździć by nie skończyć jak bałwan. Oczywiście łatwo nie było, ale...

Continue reading...

Kolejny dzień ferii

Jak zwykle po śniadaniu ruszamy na stok. Dziś ma być lepsza pogoda na narty – ma być pochmurno i zimno. Pojechaliśmy od Jurgowa, niestety ludzi jest więcej niż w niedziele. Mimo to do kanapy czekamy poniżej 5min. Niestety niebieska trasa już o 10:00...

Continue reading...

Odpoczynek

Dziś trochę przyhamowaliśmy, po śniadaniu udaliśmy się na basen do Aquaparku Zakopane. Za 120zł mieliśmy prawie 3h wodnych zabaw – 5 zjeżdżalni, rwąca rzeka, baseny wew. i zew. Miło było się odmoczyć. Na obiad udaliśmy się do „dobra kasza nasza” na pyszny obiad....

Continue reading...

Zakopane

Po nartach musieliśmy zrobić zakupy, dlatego pojechaliśmy do Zakopanego. Syna noga po odpoczynku doszła do siebie. Na początku staliśmy w korku, potem jak już udało się zaparkować co nie było wcale takie łatwe poszliśmy gdzie by indziej jak nie na krupówki… Jezu ale...

Continue reading...

Bachledka

Dziś pogoda okazała się łaskawa, dlatego pojechaliśmy do Bachledki na Słowacji. Ośrodek ten jest położony jakieś 15km od Jurgowa. Wjechaliśmy wszyscy gondolą na górę i Mama poszła sobie w las na biegówki, a my pojechaliśmy w dół. Niestety dzisiaj warunki były trudne (straszne...

Continue reading...

Jurgów , Białka, Suche

Dziś zaczęliśmy do Jurgowa, myśleliśmy że w słoneczną niedziele będzie tam luźniej niż w Białce. Aut na parkingu było sporo a ludzi w kolejce do kanapy wcale… Trasy fajne, widoki super, młody rozpędził się do 56,3km/h (nowy rekord). Po jakiś 3h postanawiamy udać...

Continue reading...

Wyjazd na narty

Wyjechaliśmy o 9:30, przez pierwszą godzinę przejechaliśmy 46km… dalej było szybciej bo S7 Niestety przed Krakowem S7 się skończyła i znowu staliśmy. Wjazd na Zakopiankę przywitał nas przewidywanym czasem dojazdu – za 169min. Nie mieliśmy nic do stracenia i zdaliśmy się na mix...

Continue reading...

Ogrody w szkle

Ciekawie wyglądają, wymagają mało zachodu (podlewa się je ze 2 razy w roku), niestety – bardzo szybko rosną. Nawet nie zauważyłam, kiedy dokładnie moje małe mikroświaty zmieniły się w niekontrolowany busz. Przez to skrzydłokwiat przestał kwitnąć, a fikus zgubił niemal wszystkie liście. Po...

Continue reading...