Grudzień 2019 archive

Pierwszy trening na tyczkach

Tym razem po południu. Zimno, mokro, ciemno. Po 2h odebraliśmy szczęśliwą bryłę lodu 😉

Święta, święta i po świętach

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Sezon na igielicie

Kolejny sezon narciarstwa na igielicie został rozpoczęty. Grupa biegająca też zameldowała się na górce 😉 Teraz do końca marca mamy zajęte niedziele…

Fuji X-T100

Długo nad tym myśleliśmy. Pierwsze problemy pojawiły się podczas zimowych wypadów na narty, w te wakacje rowerowe szaleństwa i SUP na jeziorze uświadomiły nam że zmiany są konieczne.

W Nikonie najbardziej przeszkadzały nam wymiary i masa, dlatego postanowiliśmy szukać czegoś małego z jak największą matrycą i podobnym zakresem ogniskowych. Wydawało nam się też że jasność obiektywu ma znaczenie (nie miała). Po długim wertowaniu internetu, dobieraniu potrzeb do finansów, kilku wizytach w sklepach FuJi X-T100 wybrało nas. Dlaczego nie my ? Bo obecnie producent chwali się że coś zrobił i zaraz trafi do sprzedaży po czym mijają miesiące a towaru nie ma w sklepach. Tak odpadły bezlusterkowce Canona i po części Fuji.

Czemu akurat ten model X-T100 – bo jest mały i lekki, bo (nie oszukujmy się z samą fotografią nie ma to dużo wspólnego) oprogramowanie generuje fajne pliki JPEG, bo zakres ogniskowych kitowego szkła 15-45mm jest podobny do tego co mieliśmy, bo matryca jest APS-C czyli taka sama jak w Nikonie (tylko 5lat nowsza :P). Po zakupie okazało się jeszcze że obiektyw ma wbudowaną stabilizacje a użyteczne ISO jest liczone w tysiącach a nie do tysiąca jak w poprzedniku.

Zatem od teraz zdjęcia na blogu będą pochodzić z Fuji, Huawei (telefony) lub Gopro 7Black.

Giełdowe Mikołajki 2019

Kolejna edycja za nami, tym razem gwoździem programu była wizyta Ostronosów. Potem odwiedziliśmy dziadków.

Wieszak na pranie do ściany

Mając gotowy sufit z płyty karton gipsowej wyzwaniem okazuje się zakup wieszaka na pranie. Na szczęście ktoś o tym pomyślał i można kupić wieszak mocowany do ściany. „GIMI Lift 140” się to cudo nazywa 😉

Nowe Gopro 7 black i nieoczekiwane problemy.

Przyszedł czas zmiany sprzętu i Gopro 3+ black zmieniło się w Gopro 7 black. Z widocznych zmian – obudowa, już nie trzeba zakładać dodatkowej wodoodpornej. Jakość filmów też na plus no i ta telemetria ale…

Mając testowy filmik i zainstalowane oprogramowanie producenta szybko tworzymy filmik i wrzucamy go na youtube

Niestety coś jest nie tak, najpierw myślałem ze to yt skopał jakość, potem zająłem się poszukiwaniami u siebie. (żeby nie było film z kamery ma super jakość) Co się okazuje aplikacja Gopro Quik domyślnie ustawia bitrate filmu na ok 15MB/s dla porównanie poprzednie gopro miało ok 35Mb/s a nowa kamera potrafi nagrywać w prawie 80Mb/s. W internetach piszą że to może być wina słabego komputera (i7 4 generacji). Sprawdziłem zatem na mocniejszej i nowszej maszynie z procesorem 8 generacji (takiego wymaga gopro do edycji). Znowu porażka.

Oczywiście film można edytować dowolnym programem ale wtedy nie ma się dostępu do danych telemetrycznych. Rozwiązaniem okazuje się program DashWare który wymaga więcej pracy z filmem, ale efekt końcowy wreszcie jest odpowiedni.

Jesienny weekend

Kilka zdjęć z weekendu, co ciekawe bobry ostro pracują.