2019 archive

Wyścigi

Jakoś tak od Słomczyna nas trzyma, a że odnaleźliśmy drugi samochód RC to na tarasie powstał tor 😉 Cały dzień za kierownicą. Działo się bardzo dużo, urwanie koła, zderzenia, kontakty z baobabami. Służby miały co robić.

Schody kolejne starcie

Znowu coś zrobiłem, znowu zabrakło materiału. Ale tak to już jest jak się w trakcie roboty wymyśla sposób wykończenia.

Ps
Parapety pojawiły się w sypialni.

Dziki biegają

Tym razem 5km i NW

 

12 Onkobieg

Pierwszy bieg masowy za nami. Jeszcze 20min przed startem lało się wiadrami z nieba. Mimo to ponad 2000 osób stawiło się na starcie. Limit czasu 60min (zamknięcie trasy) – mi wyszło 67min i prawie 11km a żonie 9,5km w 65min. Dodatkowo przebadaliśmy nasze zmiany skórne – wszystko jest z nami OK

PS łącznie uczestnicy przebiegli dystans na kwotę 115000zł

Rallycross Słomczyn

Dziś mieliśmy okazję zobaczyć na czym polega rallycross, w tym celu udaliśmy się do Słomczyna na tor wyścigowy. Pogoda dopisała, emocje były gwarantowane. Pewnie jeszcze tu wrócimy.

Schody i baza

Po urlopach wzięło mnie na zaległe pracę wykończeniowe. Po skrzynce na automatykę przyszła pora na schody. Robota niby prosta ale każda deseczka ma inny wymiar więc latania było sporo. Niestety materiał się skończył i prace zostały wstrzymane. Przy okazji okazji baza zyskała kilka nowych udogodnień.

Skrzynka na automatyke

Juz dawno myślałem jak pozbyć się skrzynek z przejazdu, wreszcie na wakacjach wpadłem na rozwiązanie.

Kupiłem kilka desek i niezbędnych łączników i po 2h pracy miałem praktycznie gotową obudowę. Brakuje jeszcze zawiasów by stworzyć drzwiczki, ale i na to przyjdzie czas.

 

 

Podsumowanie

2000km przejechanych autem
840km najdłuższy jednorazowy odcinek pokonany z przyczepą (nowy REKORD)
780 zrobionych zdjęć
725m n.p.m położenie naszego kempingu
160km przejechanych na rowerach (z czego 90km w Bikeparku)
21km – pierwszy przebiegnięty półmaraton (tata)
10C temperatura wieczorem podczas ogniska
2 sesje wspólnego biegania
1 trening NW podbiegi pod narciarską trasę zjazdową (mama)
1 dzień z SUPem
1 wizyta w Austrii (zakupy)

Koszty:

9000Kc nocleg
1800zł obiady i posiłki za dnia (syn je coraz więcej)
1200zł różne zakupy*
1000zł zwiedzanie i wyciągi
1000zł paliwo i opłaty drogowe
300zł inne wydatki*
* – kwota nie zawiera zakupów w AT

Powrót

Nie chcieliśmy przeżywać jeszcze raz koszmarne trasy przez Pragę i zaryzykowaliśmy jazdę przez Brno. Wyjechaliśmy o 10 (od 8:30 zwijaliśmy nas tabor), liczyłem że lokalnymi drogami do 15 dotrzemy do Brna, mimo drobnych problemów w trasie (jazda zamknięta drogą bez asfaltu) w MC Donaldzie pod Brnem meldujemy się o 14 Godzinę później ruszamy dalej i chwilę po 17 opuszczamy Czechy, dalej mamy okazję przejechać się kawałkiem autostradowej obwodnicy Częstochowy i nawet jazda przez miasto nie jest straszna. Niestety ostatni budowany odcinek (do Piotrkowa) jest straszny, światła, ronda, jeden pas, korki. Dopiero po odbiciu na S8 da się jechać. Do domu docieramy przed 23.

Na szczęście jutro wolne, więc będzie można odpocząć.

Półmaraton