Lipiec 2015 archive

Blue moon

Z internetu (tvn24.pl): W ostatni lipcową noc niektórzy ujrzą wyjątkową pełnię Księżyca. To już druga w tym miesiącu, co zdarza się niezwykle rzadko. Nadprogramową pełnię naukowcy nazywają Blue Moon, czyli Niebieskim Księżycem, choć kolor ma z tym zjawiskiem niewiele wspólnego. Zwykle Ziemianie mogą podziwiać dwanaście pełni w ciągu roku. W 2015 r. będzie ich trzynaście. …

Kontynuuj czytanie

Seans „Inside out” w kinie Wisła

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę Zaloguj. Nie masz konta? Dołącz do nas.

Empikowe zdobycze

Dziś zrobiliśmy dobry użytek z  bonu do Empiku. Nabyliśmy nieoglądaną jeszcze „Krainę lodu” Disneya z końca 2013 r. – wtedy jeszcze nie chodziliśmy do kina 😉 . Kupiliśmy też „Baśnie i legendy polskie” z różnych zakątków kraju od morza po góry – jest tam opowieść o mistrzu Twardowskim, złotej kaczce, bazyliszku, smoku wawelskim, szewczyku dratewce …

Kontynuuj czytanie

Kompletowanie wyprawki

Już za chwileczkę, już za momencik będziemy robić to, co tygryski lubią najbardziej, czyli kompletować szkolną wyprawkę. 🙂 Książki dostajemy w tym roku państwowe, przechodnie, więc zapewnia je szkoła. Całe szczęście, bo tych podręczników jest sporo – naliczyliśmy ich aż 8! Obowiązkowy elementarz z nowoczesnymi zdaniami typu: „Tata ma tablet” plus kilka różnych zeszytów ćwiczeń …

Kontynuuj czytanie

Konsultacja u ortopedy

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę Zaloguj. Nie masz konta? Dołącz do nas.

Tydzień pod lasem

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę Zaloguj. Nie masz konta? Dołącz do nas.

Szalunek nad garażem

Wreszcie jest ciepło, sucho, oraz są chęci na prace na dworze 🙂 Zrobiliśmy więc szalunek na garażu, by optycznie zlicować go ze fasadą domu i mieć na czym postawić balustradę. Trochę zabawy było bo główna część szalunku będzie podpierać „daszek” na wysokości 3,5m ale co to dla nas 🙂 Tydzień później zabrałem się za wklejanie …

Kontynuuj czytanie

Pierwsze podsumowanie

Tak na szybko: 3200 ? liczba zrobionych zdjęć (jeszcze bez selekcji), 2960km ? przejechanych z czego 2/3 z ogonem, 2960m – tak wysoko byliśmy w Alpach, 1800zł – wydaliśmy na zwiedzanie, 580km ? najdłuższy odcinek kilometrów przejechany z przyczepą, 110? nakręconych filmów (jeszcze bez selekcji), 16 ? tyle dni byliśmy na wakacjach, 8,3 ? średnie …

Kontynuuj czytanie

Królewska kąpiel

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę Zaloguj. Nie masz konta? Dołącz do nas.

Modernizacja trampoliny

Poprzednia osłona trampolinowych sprężyn już się przez 3 lata wysłużyła. Tata odnalazł na allegro nową, w dodatku kolorową. Trampolina prezentuje się teraz tak:

Schody na strych

Kupić łatwo, zamontować miało się dać w pojedynkę, dwa popołudnia się zeszły, we trójkę mocowaliśmy 🙂

Burza – chmura szelfowa

Wszystko działo się bardzo szybko, najpierw upał za dnia, potem pędzące chmury (ok 80km/h). Pierwsza burza poszła bokiem, druga już nie… chwilę powiało, trochę dłużej popadało i świat się skończył (prądu nie było 24h). U nas bez strat, trampolina nie odleciała, przyczepa też cała, dachy nienaruszone. Tylko sąsiad stracił drzewo… A tu krótki film z …

Kontynuuj czytanie

Jeźdźcy burzy

Kemping opuszczamy o 10.00, we Wrocławiu jesteśmy ok. 13.00. Potem aż do Warszawy uciekamy przed burzą. Udaje się, po 19.00 rozbijamy przyczepę w słońcu. Teraz zamieszkamy na kempingu „Pod lasem” przez jakiś czas :P.  

Powrót do Czech

Wyjeżdżamy później (o 9.30), by uniknąć korków w Monachium. Udaje się połowicznie  – autostrada na Norymbergę i tak prawie stoi :/ . Na dodatek pogoda postanawia nas ugotować – 35C. Dopiero w Czechach robi się chłodniej. Łapiemy burzę z mega wiatrem i piorunami. Następnie stoimy 13km i 50min w Pradze. A na koniec dnia zdobywamy …

Kontynuuj czytanie

Monachijskie ZOO i Muzeum Historii Naturalnej w Schloss Nymphenburg

Dziś ledwo wstajemy. Kolejny napięty dzień zwiedzania czeka. Najpierw piechotą do ZOO, gdzie przekonujemy się, że nietoperze w jaskini mogą przyprawić o gęsią skórkę. Potem przejeżdżamy całe miasto, by dotrzeć do Muzeum Historii Naturalnej. Muzeum bardzo multimedialne (szkoda tylko, żze większość po niemiecku). Na koniec w Hirschgarten trafiamy na letnią odmianę „Oktoberfestu” i trochę balujemy …

Kontynuuj czytanie