Category: Wyjazdy urlopowe

Podsumowanie

2200km przejechanych autem970km najdłuższy jednorazowy odcinek pokonany z przyczepą (nowy REKORD)500 zrobionych zdjęć40km przepływanych na SUPach4 sesje wspólnego biegania 3 zaliczone skateparki1 super auto Lego Technic40km przepływanych na SUPach4 sesje wspólnego biegania Koszty: 1800zł noclegi1800zł obiady i posiłki za dnia1200zł paliwo i opłaty drogowe1000zł zakupy300zł inne wydatkix zł – Lego i Playmobil

Szalony powrót

Wczorajsze spakowanie się jak zwykle pomogło rano, szybkie śniadanie i o 9:00 wystartowaliśmy. Pojechaliśmy mniej lokalnie by szybciej być na autostradzie i chyba się opłaciło. Jechało się bardzo dobrze, korki były w druga stronę, tirów było mało. Dzięki czemu chwilę po 13 byliśmy w Mikulovie. Tu był zaplanowany dłuższy postój bo Mama miała spotkanie na …

Kontynuuj czytanie

Mondsee

Dziś wybraliśmy się nad drugie jeziorko w okolicy. Ambitne plane dopłynięcia tam supem zniweczyla różnica poziomów i elektrownia wodna 😉 Było zatem pompowanie przed pływaniem. Jezioro jest mniejsze, cieplejsze i puste w porównaniu do Attersee. Pływało się świetnie, kilkuset metrowa skała schodząca wprost do jeziora robi wrażenie. Nawet udało nam się półączyc dwa supy w …

Kontynuuj czytanie

Taurnsee

Po nocnych opadach ranek nie zachęcał do wycieczek na plażę. Pograliśmy trochę w gry planszowe i wpadliśmy na pomysł wycieczki samochodowej. Najpierw pojechaliśmy do Attersee szukać domów na palach… Niestety poza parkingiem za 4EU dzień nie ma tam nic godnego uwagi 🤔 miał być skatepark, ale to co zostaliśmy zostało skrytykowane przez Młodego. Dalej udaliśmy …

Kontynuuj czytanie

Cisza

Dziś znowu nasze pogodynki nie trafiły z prognozą, dzięki temu mieliśmy okazję zobaczyć jezioro z innej strony. Na plaży pusto, na jeziorze pusto, o ile kaczki czy ryby na wyciągnięcie ręki już naz nie dziwią, to spotkanie z żółwiem czy wężem na jeziorze trochę nas zdziwiło. Po południu znowu sobie pobiegaliśmy. Tym razem we dwójkę, …

Kontynuuj czytanie

Plażing

Typowa niedziela na jeziorem. Od rana do wieczora w wodzie, na supie, pod wodą, na kocyku. Po południu udaliśmy się na pizze, jak zwykle nie dało się płacić kartą (tutaj tak forma płatności to fanaberia). Za to sałatka z kminkiem i kiszonymi ziemniakami… czemu nie 😉 aha gazowane soki owocowe to też tutejszy zwyczaj…

W kratkę

Sobota zaczyna się zimno i deszczowo, dzięki temu mamy czas skończyć auto Lego (oddzielny wpis niebawem). Koło południa nagle się rozpogadza. Zabieramy zatem Supy na plażę i po chwili płyniemy na wycieczkę. Niestety nie sprawdzamy rozkładu statku wycieczkowego i mamy przyspieszony kurs ekspresowego spływania sprzed statku, a następnie walkę z falą. Wracamy po 2h i …

Kontynuuj czytanie

Salzburg

Co się odwlecze… Miało być zwiedzanie w 2016, udało się w 2020. Prognozy mówiły o deszczowym piątku, dlatego bez żalu opuścili kemping i pojechaliśmy na wycieczkę. Zaparkowaliśmy na podziemnym parkingu (WiFi) blisko centrum i dalej poszły pieszo. Celem naszej wycieczki była twierdza. Kolejka do kolejki nie była długa i po 10min jechaliśmy na górę (bilet …

Kontynuuj czytanie

Aktywnie

Rano nie było takiego upału jak ostatnio, my i tak poszliśmy na SUPową wyprawę. Po 2h i 6km mieliśmy dość, dodatkowo prognoza pogody informowała o burzy. Poszliśmy zatem coś zjeść. Pod wieczór zrobiliśmy sobie biegową wycieczkę nad drugie jezioro.

SUPowanie

Kolejny gorący dzień nad wodą za nami. Coraz dalej wypuszczamy się na supach, krem z filtrem 50 nie pomaga, po południu słońce pali przez ubrania. Dziś odkryliśmy że większość z kilku tutejszych restauracji czynna jest od 17… Niestety nasz głód był o 16 :/ po południu była sesja wodna z kaczkami aż do zachodu słońca …

Kontynuuj czytanie

Pierwszy pełny dzień odpoczynku

Od rana zabraliśmy Supy nad wodę i rozpoczęliśmy aktywny wypoczynek. Trochę popływaliśmy, trochę poskakaliśmy z pomostu (jezioro ma tylko 160m głębokości, a przy brzegu jest odrazu ponad metr wody). Po południu udało nam się nawet trochę pobiegać.

Attersee

Niby tylko 260km a łatwo nie bylo, tir na tirze, upał. Wyjechaliśmy przed 10 bo na miejsce mieliśmy dojechać po 14. Zrobiliśmy sobie przerwę na zakupy w Smith toys i eurosparze. Po dotarciu na miejsce rozbiliśmy nasz obóz i poszliśmy na jezioro zrobić rekonesans. Po południu zrobiliśmy grilla i poszliśmy do pustego miasteczka.

Gorąca podróż

Tegoroczne wakacje rozpoczynamy bardzo późno (winna jest skręcona kostka i ogólna sytuacja z koroną wirusem). Ruszamy chwilę po ósmej, o 11 mijamy Częstochowę (znów jechaliśmy dk91). Chwilę po 13 opuszczamy Polskę. Wiedząc że most przed Mikulowem jest w remoncie odbijamy na breclaw i odkrywamy wyremontowany kawał autostrady. Tym razem chwilę po 16 witamy austrie a …

Kontynuuj czytanie

Powrót + ortopeda

Niestety pogoda sprawdziła się jak nigdy, już nocą zaczęło padać, rano nie przestało. Z moją nogą jazda w błocie nie miała żadnego sensu. Zebraliśmy się przed 13 i obraliśmy kierunek na dom. Jazda mimo tirów okazała się płynna (poza korkami w Wiśle). Na 20 byliśmy w domu, a przed 22 czekałem już w poczekalni na …

Kontynuuj czytanie

Szczyrk bike trials

Zgodnie z planem dzisiejszy dzień spędziliśmy w Szczyrku na tutejszych trasach. Na początku trochę pobłądziliśmy bo trasy rowerowe są pod gondolą a nie w centrum pod kanapą. Po wykupieniu karnetów (szkoda że nie było możliwości wykupienia ubezpieczenia), wjechaliśmy pod samo Skrzyczne i ruszyliśmy w dół trasa Hip hopa air. Następnie wjechaliśmy na Hip hopa Flow …

Kontynuuj czytanie