Category: Film

Zawody o puchar Krecika 2020

Na stoku musieliśmy być już przed 9:30 bo tylko do 10:00 można było zapoznać się z trasą. Zawody rozpoczęły się o 10:15 a Szymon wystartował o 12:30. Trzynasty wynik w swojej mocno obsadzonej kategorii wiekowej nie jest zły, szczególnie jak Trener po zawodach powiedział że Syn był pierwszy z zawodników nie trenujących 3x w tygodniu…

Wizyta na skateparku

Auto RC kolejna awaria…

Tym razem umarło mocowanie amortyzatorów, na szczęście producent przewidział wymianę poszczególnych elementów.

Kamera na ptaki ;)

Wreszcie mamy czym podglądać naturę. Do tej pory mimo posiadania karmików ciężko było podejrzeć kto tam je. Dlatego na tarasie zawitała kamera. Firma Imou, model Bullet mini 4MP. Poniżej przykładowe zdjęcia i video.

Nowy rok 2020

Nowy rok powitany klasycznie przy ognisku. Wiatr mocno przeszkadzał, ale daliśmy radę.

Pierwszy trening na tyczkach

Tym razem po południu. Zimno, mokro, ciemno. Po 2h odebraliśmy szczęśliwą bryłę lodu 😉

Święta, święta i po świętach

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Sezon na igielicie

Kolejny sezon narciarstwa na igielicie został rozpoczęty. Grupa biegająca też zameldowała się na górce 😉 Teraz do końca marca mamy zajęte niedziele…

Nowe Gopro 7 black i nieoczekiwane problemy.

Przyszedł czas zmiany sprzętu i Gopro 3+ black zmieniło się w Gopro 7 black. Z widocznych zmian – obudowa, już nie trzeba zakładać dodatkowej wodoodpornej. Jakość filmów też na plus no i ta telemetria ale…

Mając testowy filmik i zainstalowane oprogramowanie producenta szybko tworzymy filmik i wrzucamy go na youtube

Niestety coś jest nie tak, najpierw myślałem ze to yt skopał jakość, potem zająłem się poszukiwaniami u siebie. (żeby nie było film z kamery ma super jakość) Co się okazuje aplikacja Gopro Quik domyślnie ustawia bitrate filmu na ok 15MB/s dla porównanie poprzednie gopro miało ok 35Mb/s a nowa kamera potrafi nagrywać w prawie 80Mb/s. W internetach piszą że to może być wina słabego komputera (i7 4 generacji). Sprawdziłem zatem na mocniejszej i nowszej maszynie z procesorem 8 generacji (takiego wymaga gopro do edycji). Znowu porażka.

Oczywiście film można edytować dowolnym programem ale wtedy nie ma się dostępu do danych telemetrycznych. Rozwiązaniem okazuje się program DashWare który wymaga więcej pracy z filmem, ale efekt końcowy wreszcie jest odpowiedni.

Druskieniki

Piątek

Już w południe jesteśmy zwarci i gotowi na kolejna przygodę. Szybki obiad u chińczyka i jedziemy. Do Białegostoku jedzie się miło i przyjemnie, niestety DK8 do Augustowa jest wąska i pełna TIRów. Na potem w kierunku na Litwę jest pusto. Za granica okazuje się że nasza nawigacja nie ma mapy Litwy i jedziemy po staremu 😉 Na miejsce docieramy przed 18 (miejscowego czasu). Szybki meldunek, posiłek na mieście i już przed 20:00 meldujemy się na stoku. Tu po ciężkich bojach z obsługa dostajemy ski room. Przebrani wchodzimy na stok i co może szokować jest naprawdę zimno, śnieg jest prawdziwy. Po rozgrzewce zaczynamy jazdy na oślej łączce, dopiero po chwili meldujemy się na głównym stoku. Hala robi wrażenie. Wieczorem jest pusto więc mamy praktycznie cały stok (450m x 50m) dla siebie. Jeździmy do zamknięcia, wychodzimy równo o 22 Jeszcze szybkie zakupy na stacji benzynowej i można jechać spać.

Sobota

O 8:00 grupa ćwicząca rozpoczyna poranny trening w pobliskim lasku. Głodny syn przychodzi o 8:30, o 9:00 meldujemy się na śniadanie w innym hotelu. Śniadanie kontynentalne, ale miejscowe. Najważniejsze że jest co zjeść 😉 Przed 10:00 jesteśmy w SnowArenie i już szykujemy się na kolejny trening na stoku który potrwa do 12:30. 45min przerwy obiadowej i grupa narciarska jest znowu na stoku. My natomiast postanawiamy zwiedzić miasto, łączymy to z co weekendowym biegiem i tak zaliczamy kolejne 10km treningu. Miasto jest bardzo urokliwe, posiada wiele parków i jeziorek. Zaczyna mam kiełkować pomysł na wakacje 2020. Wybiegani wracamy po syna, krótka wizyta w hotelu i idziemy na miasto jeść, o 18:00 spotykamy się ze wszystkimi w aquaparku. Tu Synek pokazuje nam co oznacza własny basen – pływa jak ryba, wcale nie boi się wody. Zaliczamy wodne atrakcje (zjeżdżalnie, sztuczną rzekę, sztuczne morze) i znowu głodni szukamy miejsca na kolacje. Przy okazji dowiadujemy się że na Litwie alkohol można kupić tylko do poniedziałku do soboty w godzinach 8-20… Na chińską restauracje trzeba było chwilę poczekać, ale było warto. W hotelu jesteśmy po 22:00

Niedziela

Znowu o 8:00 syn wybywa do lasu, znowu o 10:00 jesteśmy na stoku. Tym razem zajęcia są do 13:00 Potem zostaje się pożegnać, rozliczyć i każdy udaje się w swoją stronę. My jeszcze uciekamy na miasto jeść i robimy małe zakupy. Przed 16:00 Miejscowego czasu wyruszamy w drogę powrotną. robimy sobie jeszcze przerwę w punkcie widokowym po drodze i opuszczamy Litwę. Znowu droga Augustów – Białystok daje się we znaki, tym razem odbijamy na Tykocin i omijamy ewentualnie zakorkowany Białystok. Niestety korek o nas pamieta i stoimy swoje gdzieś przed Wyszkowem. W domu jesteśmy o 19:20 polskiego czasu.

Podsumowanie

Bardzo udany wyjazd, wschodni kierunek wakacji stał się bardzo realny. Jedzenie smaczne i niedrogie, piękne lasy i jeziora, brak reklam przy pustych drogach no i stok narciarski. Wydaliśmy 500EU z czego ponad 140EU na SnowArenę (dla dwóch osób) i 40EU na aquapark (dla trzech osób), nocleg wyniósł nas 90EU (trzy osoby). Reszta poszła na jedzenie i paliwo

Odnośniki: