mycha

Author's posts

Wycieczka biegowa Studenov- Rokytnice


Miałam odnośnie dzisiejszego dnia trochę inne plany – zamierzałam zwiedzić nieodkryte trasy biegowe Harrachova. Pogoda spłatała nam jednak figla. Było tak ponuro i mgliście, że wybrałam zbadane tereny. Wjechałam orczykiem na Studenov, potem pobiegłam aż pod Certovą Horę i wróciłam do Studenova Janovą Cestą. Następnie wróciłam znajomą drogą przez Kostelną Cestę do Rokytnic. Niby było tak samo, a jednak dzięki pogodzie – zupełnie inaczej.

Trasa biegowa Horny Domky – Harrachov

Dzisiaj zaryzykowałam i udałam się z chłopakami do skibusa, a następnie orczykiem kanapowym na test nowej traski biegowej. Nadal dziwi mnie podjeżdżanie orczykiem na trasę biegową, ale tutaj to normalne zjawisko. Na stoku porzuciłam rodzinę i ruszyłam ostro pod górę. Było tak stromo, że kawałek drogi niosłam narty. Spotkałam też pędzącą z góry snowboardzistkę. Potem bardzo długo obchodziłam wkoło Plesivec (1210 m n.p.m.). Największym minusem dzisiejszej wędrówki było to, że całą drogę przebyłam praktycznie w cieniu. No i że szlak ciągle piął się do góry. Taka prawda, że w górach często jest pod górkę. Za to potem czekał mnie zasłużony łagodny zjazd widokowo-spacerowy wzdłuż wodospadu Mumlavskiego. Byłoby przyjemnie, gdyby nie przejmujące zimno. Potem w Harrachovie zastanawiałam się, czy nie wjechać kolejnym orczykiem na Cerną Horę, ale tym razem zrezygnowałam. To pierwszy dzień, kiedy nie niosłam nart, tylko ciągle na nich zjeżdżałam. Weszłam też wreszcie w lepszy pułap tlenowy i nawet Garmin mnie zaczął komplementować.

Spacer biegówkowy szlakiem „U kaplicy”

Dziś chwyciłam narty pod pachę i podczas gdy chłopaki jechali na stok wygodnym skibusem, ja na piechotę pokonałam ponad kilometr, by móc pojeździć na odkrytym wczoraj w drodze powrotnej terenie. Pogoda była do jakiejś 14.00 wyjątkowo fotogeniczna. Potem przyszło zachmurzenie i super klimat nieco się ulotnił. Bieganie w kółko tą samą trasą to jednak nie jest mój żywioł, wolę jak krajobraz się zmienia, a bieganiu towarzyszy pewna dynamika. Tym bardziej, że zjazdy nie idą mi jeszcze tak gładko jak podejścia. A tutaj bez przerwy wpadałam w schemat: podejście – zjazd. No ale powiedzmy, że znalazłam świetne pole do treningu, na którym dało się wreszcie nieco popracować nad techniką. Do domu wróciłam inną drogą niż wczoraj i odkryłam tam piękny sztruksik.

Dokarmianie ptaków

Przed wyjazdem w góry zdecydowaliśmy się pomieszkać chwilę pod lasem. Okazało się, że wystawiona na tarasie zimowa karma bardzo posmakowała ptakom. Czarny słonecznik i orzeszki okazały się hitem, a nasza bożonarodzeniowa choinka przeżywa drugie życie. Z każdym dniem ptaśków przylatuje coraz więcej. Odwiedza nas stado sikorek, wróbli, przylatują synogarlice, gile, a nawet – kos.

Wizyta kontrolna u alergologa

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Ostra infekcja

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Kontrola u kardiologa

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Ząbki i po ząbkach

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Wizyta u dentysty

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.

Kontrola u alergologa

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Proszę . Nie masz konta? Dołącz do nas.